Chce was przeprosić, ale chyba do puki nie zaczną sie wakacje nie dam rady nic wstawić przez moja szkołe muzyczną. cale dnie w niej spedzam, a jak wchodze na komputer to dosłownie 5 minut . przepraszam ;)
środa, 19 czerwca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
Rozdział 1
* Następnego dnia*
Wstałam o godzinie 8, poszłam do łazienki i zrobiłam sobie lekki makijaż. Następnie zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Zdumiona tym wszystkim poszłam do sypialni i stanęłam przed ogromna szafą i zastawiałam się co mam na siebie założyć. Gdy już wybrałam postanowiłam się uczesać nim się obejrzałam była już godzina 10:30, musiałam już jechać do studia.
* 25 minut później *
Weszłam do budynku i podeszłam do sekretarki, nie zdążyłam nic powiedzieć, a ona wskazała mi drzwi za którymi czekał na mnie może mój nowy szef. Zapukałam i usłyszałam tylko ciche
- Proszę- powiedział głos mężczyzny.
- Dzień dobry, czy to pan wczoraj do mnie dzwonił?- zapytałam nieśmiało.
- Tak. Pani Black?-
- Tak to ja -
- Proszę sobie usiąść i opowiedzieć o sobie-
- ja, ja - zaczęłam się jąkać- ja nie wiem co mam powiedzieć- wydusiłam z siebie - to może zamiast rozmowy porobimy zdjęcia wtedy wszystkiego się o pani dowiem, oczywiście wszystko co chce wiedzieć- jak powiedział tak zrobiłam zaczęłam pozować. Byłam w swoim żywiole więc się nie krepowałam. Po około 30 minutach usłyszałam - wow, jesteś super. Chcesz Dla mnie pracować?- zapytała, nie wiedziałam co mam odpowiedzieć- No TAK!!!- była taka szczęśliwa że zaczęło mi się w życiu układać, brakowało mi tylko chłopka, czułego, romantycznego ale mam jeszcze czas najpierw praca.
* 30 minut później*
Weszłam do domu padnięta, od razu położyłam się na łóżku i wyciągnęłam telefon i wybrałam numer mojej najlepszej przyjaciółki Gabrysi.
- Hej-
-Hej- odpowiedziała zaspanym głosem.
- Obudziłam cię?-
- Może, a co?-
- chciałam się z Tobą spotkać -
-Teraz? -
- Jak możesz -
- Ok będę za 20 minut w tej kawiarni przy parku-
- Ok- i rozłaczyłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że narazie się podoba. w następnym rozdziale zacznie się dziać.
Komentujcie i wytykajcie mi błedy.
* Następnego dnia*
Wstałam o godzinie 8, poszłam do łazienki i zrobiłam sobie lekki makijaż. Następnie zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Zdumiona tym wszystkim poszłam do sypialni i stanęłam przed ogromna szafą i zastawiałam się co mam na siebie założyć. Gdy już wybrałam postanowiłam się uczesać nim się obejrzałam była już godzina 10:30, musiałam już jechać do studia.
* 25 minut później *
Weszłam do budynku i podeszłam do sekretarki, nie zdążyłam nic powiedzieć, a ona wskazała mi drzwi za którymi czekał na mnie może mój nowy szef. Zapukałam i usłyszałam tylko ciche
- Proszę- powiedział głos mężczyzny.
- Dzień dobry, czy to pan wczoraj do mnie dzwonił?- zapytałam nieśmiało.
- Tak. Pani Black?-
- Tak to ja -
- Proszę sobie usiąść i opowiedzieć o sobie-
- ja, ja - zaczęłam się jąkać- ja nie wiem co mam powiedzieć- wydusiłam z siebie - to może zamiast rozmowy porobimy zdjęcia wtedy wszystkiego się o pani dowiem, oczywiście wszystko co chce wiedzieć- jak powiedział tak zrobiłam zaczęłam pozować. Byłam w swoim żywiole więc się nie krepowałam. Po około 30 minutach usłyszałam - wow, jesteś super. Chcesz Dla mnie pracować?- zapytała, nie wiedziałam co mam odpowiedzieć- No TAK!!!- była taka szczęśliwa że zaczęło mi się w życiu układać, brakowało mi tylko chłopka, czułego, romantycznego ale mam jeszcze czas najpierw praca.
* 30 minut później*
Weszłam do domu padnięta, od razu położyłam się na łóżku i wyciągnęłam telefon i wybrałam numer mojej najlepszej przyjaciółki Gabrysi.
- Hej-
-Hej- odpowiedziała zaspanym głosem.
- Obudziłam cię?-
- Może, a co?-
- chciałam się z Tobą spotkać -
-Teraz? -
- Jak możesz -
- Ok będę za 20 minut w tej kawiarni przy parku-
- Ok- i rozłaczyłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że narazie się podoba. w następnym rozdziale zacznie się dziać.
Komentujcie i wytykajcie mi błedy.
sobota, 1 czerwca 2013
Prolog
W Londynie mieszkała sobie dziewczyna o imieniu Ada. Z pochodzenia nie była Angielką tylko Polką. Zawsze marzyła, aby zostać modelką. Pewnego dnia zadzwonił do niej telefon :
- Haloo!- powiedziałam.
- Witam czy rozmawiam z Panią Ada Black?- powiedział trochę nieśmiale.
- Tak to ja- odpowiedziałam.
- Widziałem niedawno pani zdjęcia i chciałbym zaproponować pani prace, czy zgodziła by się pani?- to co usłyszałam, nie mogłam w to uwierzyć.
- Z wielką chęcią, a kiedy moglibysmy się spotkać?- powiedziałam, na co on odpowiedział - Może być jutro o 11 w studiu Dreams come true?- powiedzial na co się zgodziłam i odłożyłam słuchawkę.
* *******************************************************************************
mam nadzieje że się spodoba. Dopiero zaczynam. komentujcie i piszcie co byscie aby było na moim blogu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)