wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział 1 

* Następnego dnia*

Wstałam o godzinie 8, poszłam do łazienki i zrobiłam sobie lekki makijaż. Następnie zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Zdumiona tym wszystkim poszłam do sypialni i stanęłam przed ogromna szafą i zastawiałam się co mam na siebie założyć. Gdy już wybrałam postanowiłam się uczesać nim się obejrzałam była już godzina 10:30, musiałam już jechać do studia.
* 25 minut później *
Weszłam do budynku i podeszłam do sekretarki, nie zdążyłam nic powiedzieć, a ona wskazała mi drzwi za którymi czekał na mnie może mój nowy szef. Zapukałam i usłyszałam tylko ciche 
- Proszę- powiedział głos mężczyzny.
- Dzień dobry, czy to pan wczoraj do mnie dzwonił?- zapytałam nieśmiało.
- Tak. Pani Black?- 
- Tak to ja -
- Proszę sobie usiąść i opowiedzieć o sobie- 
- ja, ja - zaczęłam się jąkać- ja nie wiem co mam powiedzieć- wydusiłam z  siebie - to może zamiast rozmowy porobimy zdjęcia wtedy wszystkiego się o pani dowiem, oczywiście wszystko co chce wiedzieć- jak powiedział tak zrobiłam zaczęłam pozować. Byłam w swoim żywiole więc się nie krepowałam. Po  około 30 minutach usłyszałam - wow, jesteś super. Chcesz Dla mnie pracować?- zapytała, nie wiedziałam co mam odpowiedzieć- No TAK!!!- była taka szczęśliwa że zaczęło mi się w życiu układać, brakowało mi tylko chłopka, czułego, romantycznego ale mam jeszcze czas najpierw praca. 
* 30 minut później* 
Weszłam do domu padnięta, od razu położyłam się na łóżku i wyciągnęłam telefon i wybrałam numer mojej najlepszej przyjaciółki Gabrysi. 
- Hej-
-Hej- odpowiedziała zaspanym głosem.
- Obudziłam cię?-
- Może, a co?- 
- chciałam się z Tobą spotkać -
-Teraz? - 
- Jak możesz -
- Ok będę za 20 minut w tej kawiarni przy parku- 
- Ok-  i rozłaczyłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że narazie się podoba. w następnym rozdziale zacznie się dziać. 
Komentujcie i wytykajcie mi błedy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz